That Guy With The Glasses.pl -Doug walker czyli Nostalgia Critic, Chester A. Bum i inni - strona główna

Phelous o LOST

Czyli wszystko o pozostałych członkach TGWTG

Phelous o LOST

Postprzez Akane » So maja 05, 2012 1:04 pm

Odcinek o "LOST" przetłumaczony (http://www.youtube.com/watch?v=IwVLuEkn ... e=youtu.be) - wyszedł Phelousowi całkiem nieźle, choć w paru przypadkach ostro się pomylił ;) Niemniej swoje udowodnił - twórcy ściemniali mówiąc, że cały serial mieli opracowany "od a do z" i nie mieli pojęcia jak wybrnąć z wątku Dymnego Potwora.
Avatar użytkownika
Akane
 
Posty: 2082
Dołączył(a): So paź 23, 2010 4:06 pm

Re: Phelous o LOST

Postprzez Garret Reza » So maja 05, 2012 1:51 pm

Z tego co ja zauważyłem to pomylił się w momencie, gdy wziął wizje Jacka poza Wyspą za Człowieka w Czerni. Twórcy potem wyjaśnili w oficjalnej LOSTpedi, że Jack po ucieczce z Wyspy widział swojego ojca, ale były to spowodowane alkoholem.

Słabe, ale jednak logiczne wytłumaczenie. Reszta tego typu wyjaśnień można poznać w tym temacie: http://www.filmweb.pl/serial/Zagubieni- ... sion/Lost+–+odpowiedzi,1775792
Garret Reza
 
Posty: 1
Dołączył(a): So maja 05, 2012 1:46 pm

Re: Phelous o LOST

Postprzez pteroslaw » So maja 05, 2012 2:21 pm

Jeżeli chodzi o więcej tłumaczeń Phelousa, to jestem na tak.

Twórcy potem wyjaśnili w oficjalnej LOSTpedi, że Jack po ucieczce z Wyspy widział swojego ojca, ale były to spowodowane alkoholem.


Jak dla mnie to Phalous błędu nie popełnił. Sam napisałeś, że było to wyjaśnione w LOSTpedi, a nie każdy musi ją czytać. Z tego co napisałeś wynika, że w serialu nie wyjaśnili wizji Jacka. Ja sam nie wiem, bo LOST nie oglądałem, więc mogę się mylić.
Avatar użytkownika
pteroslaw
 
Posty: 40
Dołączył(a): Cz gru 30, 2010 8:26 pm

Re: Phelous o LOST

Postprzez Akane » So maja 05, 2012 2:32 pm

pteroslaw napisał(a):Jak dla mnie to Phalous błędu nie popełnił. Sam napisałeś, że było to wyjaśnione w LOSTpedi, a nie każdy musi ją czytać. Z tego co napisałeś wynika, że w serialu nie wyjaśnili wizji Jacka. Ja sam nie wiem, bo LOST nie oglądałem, więc mogę się mylić.

Dla mnie akurat argument halucynacji jest przekonujący i w czasie oglądania serialu, też obstawiałam haluny po alkoholu ;)
Avatar użytkownika
Akane
 
Posty: 2082
Dołączył(a): So paź 23, 2010 4:06 pm

Re: Phelous o LOST

Postprzez pteroslaw » So maja 05, 2012 2:39 pm

Bo argument z alkoholem jest logiczny. Chodzi mi o to, że Phelous mógł nie czytać LOSTpedi i nie mieć o tym zielonego pojęcia. W takim wypadku nie popełniłby błędu wspominając o tym w filmie.
Avatar użytkownika
pteroslaw
 
Posty: 40
Dołączył(a): Cz gru 30, 2010 8:26 pm

Re: Phelous o LOST

Postprzez Hiena » N maja 06, 2012 2:16 pm

Zawsze sądziłem, że dobra opowieść powinna pozostawić czytelnikowi, parę niewyjaśnionych spraw, bo co to byłaby za historia gdyby nie było w niej żadnych tajemnic. Serial LOST to zaś przeginka w inną stronę, tu od zawsze najważniejsze były tajemnice, z czego czarny dymek był najbardziej interesujący. Dziś jak przez mgłę pamiętam różne ciekawe teorie na jego temat, z czego najrozsądniejsza była chyba głosząca, jakoby miał być to strażnik wyspy, stworzony przez Dharme (nawet nazwa Cerberus, pasowała do innych, nawiązań Dharmy do mitologii). Niestety twórcy dali nam dwóch braci, światełko, magiczne drinki i korki, mocno obniżające kozackość serialu. Phelous dobrze pokazał większość bezsensowności. Omamy po procentach mogą rzeczywiście być racją, ale przyznać trzeba, że była to wredna zmyłka ze strony twórców i choć wyjaśnione zostało na uboczu, to jednak widz mógł sam się tego domyślić. Był to pierwszy film Phelousa, który widziałem (dzięki wam, za co bardzo dziękuje :D) i choć przyznaje, że jego styl może do siebie zrazić, to warto by od czasu do czasu dawać jakieś jego lepsze filmiki. No i ciekawe czy Phelous już wie jak Czarna Koszula nazywa się naprawdę? :D
http://www.youtube.com/watch?v=Fg1qikMstEA

Na koniec kompletnieniestosowna-nikogonieobchodząca-zawracającagiterę uwaga: Dawno nie było nowego Sueda.
Uczcie się od Hien. Idźcie przez życie ze śmiechem.
Avatar użytkownika
Hiena
 
Posty: 24
Dołączył(a): So lip 23, 2011 2:08 pm

Re: Phelous o LOST

Postprzez rav815 » N maja 06, 2012 4:27 pm

Oglądając cały ten filmik mam kilka obiekcji:

Phelous mówi o tym, że Jacob miał być z założenia dobry, a Facet w Czerni zły. Cóż, jest to błędne myślenie, gdyż twórcy od zawsze wspominali, że granica między dobrem a złem nie jest tak grubo nakreślona i na przełomie całego serialu dobrze to widać. Psychologiczny aspekt występujący w powyższych postaciach jest czymś więcej niż tylko good and evil. Uważni i co najważniejsze myślacy widzowie na pewno to dostrzegli. Czepianie się symboliki na której w dużej mierze oparty jest serial strasznie mnie irytowało. W każdym odcinku można odnaleźć wiele odniesień i alegorii, a gra kolorami dość często była stosowana.

Strasznie wkurzające jest także ciągłe poszukiwanie logiki i sensu w serialu o dość dużej ilości SCI-FI! W tym wszystkim nie należy szukać naukowych wyjaśnień i powierzchownych odpowiedzi. To jedna z tych produkcji, w którą trzeba się wgłębić i chwilę zastanowić. Szczególnie jeśli chodzi o finał serii gdzie twórcy zadają pytania odnośnie śmierci, życia, filozoficzne pytania skłaniające do refleksji. Sens jest, tylko, że niektórzy szukają w złych miejscach. Multum możliwości i interpretacji, jakie stworzył ten serial jest nie do pomyślenia i każdy niezależnie od wiary czy narodowości odnajdzie w nim coś dla siebie. Każdy musi na swój sposób to przeżyć i trochę smutno mi z powodu ludzi, którzy po obejrzeniu wszystkich sezonów widzą tylko niedorzeczności. TFU!

Jeśli chodzi o zabicie pilota, to chyba oczywiste, że twórcy nie wiedzieli czym jest czarny dym na samym początku serialu. Od zawsze mówili, że wiedzieli tylko jak zakończy się serial, a widać, że dym w zakończeniu nie był aż tak ważny, na co dowodem jest, że umarł w połowie finału. Istnieje w ogóle jakiś serial gdzie twórcy mają rozplanowane kilka sezonów w przód? Rozumiem, że może rzeczywiście wątek dymu nie jest konsekwentny, ale ogólne założenie było dobre.

Kolejny wątek który będę bronił to manipulacja Eko przez dym. Jak wiemy Facet w Czerni nie mógł zabijać kandydatów sprowadzonych przez Jacoba. Jacob sprowadzał ich, aby mogli zmienić swoje życie. Sprowadzał ludzi, którzy potrzebowali pomocy i wierzył, że mogą się zmienić. Dym był przeciwstawny jego wierzeniom. Manipulował Eko aby sprawdzić czy żałuje za swoje grzechy. Eko wyznał mu, że zupełnie nie żałuje tego co zrobił więc Czarny Dym w tym momencie mógł go zabić. To była jedyna metoda, a dzięki temu było już o jednego kandydata mniej.

Nie wiem dlaczego Phelous mówi, że zamienił życie rozbitków w piekło sprowadzając ich na wyspę. Christian w ostatniej scenie wyraźnie powiedział, że czas spędzony na wyspie był najlepiej spędzonym czasem w ich życiu. Tutaj chyba nikt nie ma wątpliwości, znając ich wszystkich historie?


btw nie wiem czy dać łapkę w górę na youtubie czy w dół. Bo sam filmik mnie zirytował ale doceniam waszą pracę i tłumaczenie XD
rav815
 
Posty: 63
Dołączył(a): So paź 08, 2011 7:07 pm

Re: Phelous o LOST

Postprzez Akane » N maja 06, 2012 4:37 pm

rav815 napisał(a):W tym wszystkim nie należy szukać naukowych wyjaśnień i powierzchownych odpowiedzi. To jedna z tych produkcji, w którą trzeba się wgłębić i chwilę zastanowić.

Kocham "LOST" i jest to mój ulubiony serial ever, ale żebym nie wiem ile czasu poświęcała na zagłębianie się i zastanawianie - muszę Phelousowi przyznać sporo racji. Część wątków twórcy spierniczyli strasznie i mam do nich o to żal. Bo chciałoby się wierzyć, że "Zagubieni" byli przemyślani i zaplanowani od a do z i wszystko się w nich kupy trzyma. Ale nie czarujmy się - tak nie jest.

rav815 napisał(a):Jeśli chodzi o zabicie pilota, to chyba oczywiste, że twórcy nie wiedzieli czym jest czarny dym na samym początku serialu. Od zawsze mówili, że wiedzieli tylko jak zakończy się serial, a widać, że dym w zakończeniu nie był aż tak ważny, na co dowodem jest, że umarł w połowie finału.

Dla twórców może i przestał mieć znaczenie, ale dla wielu widzów - miał. W przypadku dymu osobiście wolałabym nie dostać żadnej odpowiedzi, niż wyjaśnienie, że to tak naprawdę facet. Zwłaszcza, że Ben miał umiejętność kontrolowania dymu, co też nie miało sensu w kontekście Człowieka w Czerni.

rav815 napisał(a):Kolejny wątek który będę bronił to manipulacja Eko przez dym. Jak wiemy Facet w Czerni nie mógł zabijać kandydatów sprowadzonych przez Jacoba. Jacob sprowadzał ich, aby mogli zmienić swoje życie. Sprowadzał ludzi, którzy potrzebowali pomocy i wierzył, że mogą się zmienić. Dym był przeciwstawny jego wierzeniom. Manipulował Eko aby sprawdzić czy żałuje za swoje grzechy. Eko wyznał mu, że zupełnie nie żałuje tego co zrobił więc Czarny Dym w tym momencie mógł go zabić. To była jedyna metoda, a dzięki temu było już o jednego kandydata mniej.

A ja się będę upierać, że Phelous się tu pomylił ;) Zmarli, którzy ukazywali się swoim bliskim na wyspie, byli duchami - serial wyraźnie to podkreślił. Słyszał ich Miles, widywał Hugo. Zarówno ojciec Jacka jak i brat Eko, to moim zdaniem wcale nie czarny dym, tylko właśnie duchy. W tym momencie zarzuty Phelousa o nieracjonalne zachowanie Faceta w Czerni, całkowicie tracą sens. I ja się będę tej wersji trzymać ;)

rav815 napisał(a):Nie wiem dlaczego Phelous mówi, że zamienił życie rozbitków w piekło sprowadzając ich na wyspę. Christian w ostatniej scenie wyraźnie powiedział, że czas spędzony na wyspie był najlepiej spędzonym czasem w ich życiu. Tutaj chyba nikt nie ma wątpliwości, znając ich wszystkich historie?

Z perspektywy czasu być może spojrzeli na pobyt na wyspie, jako na dobry okres. Ale nie powiesz mi, że od początku byli zachwyceni swoją sytuacją. Walka o przetrwanie, przeżywanie śmierci towarzyszy, próba odnalezienia drogi do domu itp. itd. - jak dla mnie to jednak coś na kształt "przechodzenia przez piekło". Zwłaszcza, jeśli dorzucimy do tego wspomniany wyżej dym o morderczych skłonnościach ;)
Avatar użytkownika
Akane
 
Posty: 2082
Dołączył(a): So paź 23, 2010 4:06 pm

Re: Phelous o LOST

Postprzez rav815 » N maja 06, 2012 4:50 pm

Akane napisał(a):Kocham "LOST" i jest to mój ulubiony serial ever, ale żebym nie wiem ile czasu poświęcała na zagłębianie się i zastanawianie - muszę Phelousowi przyznać sporo racji. Część wątków twórcy spierniczyli strasznie i mam do nich o to żal. Bo chciałoby się wierzyć, że "Zagubieni" byli przemyślani i zaplanowani od a do z i wszystko się w nich kupy trzyma. Ale nie czarujmy się - tak nie jest.


Zgadzam się, że nie wszystkie wątki były przemyślane i także miałem ogromny żal do twórców, ale nie ma ideałów. Mimo wszystko nie przeszkodziło mi to obejrzeć Lostów jakieś 4 razy i za każdym razem znalazłem wiele ciekawych, uzupełniających informacji.
Akane napisał(a):
rav815 napisał(a):Kolejny wątek który będę bronił to manipulacja Eko przez dym. Jak wiemy Facet w Czerni nie mógł zabijać kandydatów sprowadzonych przez Jacoba. Jacob sprowadzał ich, aby mogli zmienić swoje życie. Sprowadzał ludzi, którzy potrzebowali pomocy i wierzył, że mogą się zmienić. Dym był przeciwstawny jego wierzeniom. Manipulował Eko aby sprawdzić czy żałuje za swoje grzechy. Eko wyznał mu, że zupełnie nie żałuje tego co zrobił więc Czarny Dym w tym momencie mógł go zabić. To była jedyna metoda, a dzięki temu było już o jednego kandydata mniej.


A ja się będę upierać, że Phelous się tu pomylił ;) Zmarli, którzy ukazywali się swoim bliskim na wyspie, byli duchami - serial wyraźnie to podkreślił. Słyszał ich Miles, widywał Hugo. Zarówno ojciec Jacka jak i brat Eko, to moim zdaniem wcale nie czarny dym, tylko właśnie duchy. W tym momencie zarzuty Phelousa o nieracjonalne zachowanie Faceta w Czerni, całkowicie tracą sens. I ja się będę tej wersji trzymać ;)


Swego czasu miałem oficjalną encyklopedię LOST i z tego co pamiętam było tam wyraźnie zaznaczone iż Czarny Dym podał się z Yemiego. Z resztą zgodnie z moim tokiem myślenia ma to wszystko sens, no chyba, że coś przeoczyłem?
rav815
 
Posty: 63
Dołączył(a): So paź 08, 2011 7:07 pm

Re: Phelous o LOST

Postprzez Akane » N maja 06, 2012 5:10 pm

rav815 napisał(a):Zgadzam się, że nie wszystkie wątki były przemyślane i także miałem ogromny żal do twórców, ale nie ma ideałów. Mimo wszystko nie przeszkodziło mi to obejrzeć Lostów jakieś 4 razy i za każdym razem znalazłem wiele ciekawych, uzupełniających informacji.

To też, ale z drugiej strony przy kolejnym oglądaniu, wychwytuje się luki i dziury, niestety. Nie oglądałam serii aż czterokrotnie, całość obejrzałam dwa razy, pewnie niedługo wezmę się za trzeci raz. Ale powstrzymuje mnie od tego obawa przed odkryciem dodatkowych wątków, które powinny doczekać się jakiegokolwiek wyjaśnienia, a zostały po prostu porzucone w cholerę.

rav815 napisał(a):Swego czasu miałem oficjalną encyklopedię LOST i z tego co pamiętam było tam wyraźnie zaznaczone iż Czarny Dym podał się z Yemiego. Z resztą zgodnie z moim tokiem myślenia ma to wszystko sens, no chyba, że coś przeoczyłem?

Yemi pojawił się imo zbyt wcześnie, by twórcy wykombinowali już motyw z Człowiekiem w Czerni. Zwłaszcza, że na bank było to przed sceną, w której Ben kontroluje dym. Dlaczego Ben miałby możliwość przyzywania i manipulowania CwC?
Avatar użytkownika
Akane
 
Posty: 2082
Dołączył(a): So paź 23, 2010 4:06 pm

Następna strona

Powrót do Pozostali

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 0 gości

cron