Strona 17 z 17

Re: 4th Year Anniversary

PostNapisane: N wrz 16, 2012 2:56 pm
przez Gaido
Serio Rob był Ma-Tim? gdyby nie creditsy to nigdy bym nie zauważył. Kurdę, Rob ma jednak talent :p

Re: 4th Year Anniversary

PostNapisane: N wrz 16, 2012 3:22 pm
przez Kaczor
Były w pierwszym odcinku.

Re: 4th Year Anniversary

PostNapisane: N wrz 16, 2012 3:53 pm
przez Luklaser
Właśnie w pierwszym odcinku była scena, kiedy NC pokazywał Geekowi nagranie z "kamer przemysłowych", na których Bargo usypia Spoonyego, przekazując mu fragment swojej postaci. Scena przypominała fragment "Rycerzy z Przedmieścia", ale nie pojawiła się w zeszłorocznym filmie.
Tylko nie wiem, czy nagrali to w tym roku, czy rok temu? Raczej rok temu, bo jak ktoś już wcześniej zauważył, Ma-Ti z pewnością pojawiłby się jako duch obok NC i Geeka. Ale skoro nakręcili to rok temu, to musieli wiedzieć co będą kręcić za rok i że będą jeszcze potrzebować Bargo. Ciekawe co się mogło stać?

Re: 4th Year Anniversary

PostNapisane: Pn wrz 17, 2012 1:05 am
przez ichabod
http://spoonyexperiment.com/2012/09/15/ ... ommentary/

Polecam, Spoony ujawnia trochę kulis i powodów swojego odejścia swoją drogą. Jeśli mówi prawdę (a wydaje mi sie, że tak, bo dosyć bezkompromisowy ten komentarz jak na standardy jakie panowały), to dosyć ciemna przyszłość sie rysuje przed CA

Re: 4th Year Anniversary

PostNapisane: Pn wrz 17, 2012 5:04 pm
przez Kaczor
Zgadzam się co do kwestii kiepskiego układu strony TGWTG.com. Niektórych krytyków "odkryłem" przypadkowo klikając po niezliczonych rozwijanych menu ;)

Re: 4th Year Anniversary

PostNapisane: Pn wrz 17, 2012 6:48 pm
przez Krelian
Ja się zaliczę do tej chyba nielicznej grupy, której film się podobał. Naprawdę przyjemnie bawiłem się przy tym, taki przyzwoity zlepek nawiązań do innych filmów sf, dalej jest to produkcja robiona "for fun" niemniej chyba pierwszy film, który starał się jednocześnie być trochę poważniejszy i coś powiedzieć ciekawego i za to plus ( no i plusiki za nawiązanie w końcówce do Akiry, wykorzystanie muzyki Holsta oraz jak zwykle cameo wiecie kogo). Kończąc moja zwięzłą wypowiedz chciałbym podziękować za tłumaczenie TBF no i mam nadzieje, ze nie stracicie zapału w tłumaczeniu NC.

Re: 4th Year Anniversary

PostNapisane: Pt wrz 28, 2012 11:06 am
przez Krzys
Niestety, "To Boldy Flee" to chyba najgorszy film rocznicowy, jaki widziałem. Pod względem techicznym jest najlepszy, to trzeba przyznać. Efekty specjalne nie rażą w oczy (jak na film amatorski oczywiście), a muzyka jest wręcz niesamowita. Film leży pod względem fabularnym. Tak jak wielu z Was już zauważyło, nawiązań do klasyków Science-Fiction jest za dużo; przybierają one formę całych linii dialogowych, a nawet całych wątków, przez co spada element zaskoczenia. Historia Egzekutora i Darth Snooba to porażka. Od początku do końca przewidywalna historia, a co za tym idzie, nudna i irytująca. Przypomina bardziej wątek, który mógłby pojawić się w którymś "Strasznym Filmie", niż w autorskiej produkcji Douga Walkera.
Wątek Dziury w Fabule i odejścia Nostalgia Critica jest zamujacy, to prawda. Niemniej zastanawiam się, czy wszystkie wyłapane przeze mnie nielogiczności to przemyślane przez twórców efekty istnienia tejże Dziury, czy też w tym całym patosie i napięciu związanym z ostatnim filmem poświęconym Nostalgia Criticowi, scenarzyści się gdzieś nie zagubili. Oczywiście nawet jeśli gdzieś się potknęli, to ten sprytny zabieg wszystko tuszuje :)
Kolejna kwestia: niektóre postacie zdają się być wepchnięte na siłę. W poprzednich fimach każde cameo przyjmowałem ze zrozumieniem, bo miało wyraźne odbicie w fabule. Tutaj np. Angry Video Game Nerd wydaje się kompletnie niepotrzebny. Przez cały film ratował dupę Criticowi i wszyscy zastanawialiśmy się, kto to jest i dlaczego to robi. Na końcu okazało się, że pomaga Criticowi, bo... jest Angry Video Game Nerdem. Zadnego zaplecza fabularnego, czy wyjaśnienia, po prostu Angry Video Game Nerd. Podobnie jest z mniejszymi "cameo", czyli, dla przykadu, Mikołajezus, czy Ask That Guy With The Glasses. Wciśnięte na koniec i rzeczywiście jakby na siłę. A Żul w ogóle był, bo go nie pamiętam? Dziwne, bo Żula z "Kickassi" i "Rycerzy z Przedmieścia" pamiętam doskonale.
Dla mnie najlepszym filmem rocznicowym jest cały czas "Kickassia", pomino najmniejszego budżetu. Nie było żadnych przebieranek, które wzmacniały sztuczność filmu (był Critic Dyktator, ale on wyglądał gustownie :)), wszystko opierało się na ciekawej i zgrabnie napisanej historii. Zarty też wydaje mi się stały na najlepszym poziomie, bo nie opierały się w dużej mierze na parodii innych filmów, tak jak to było z dwoma następnymi produkcjami.

Re: 4th Year Anniversary

PostNapisane: Pt wrz 28, 2012 12:51 pm
przez Weil Deshalb
Krzys napisał(a):A Żul w ogóle był, bo go nie pamiętam?


Był, pojawił się wśród epizodów różnych recenzentów, którzy wymieniali dziury fabularne.

Re: 4th Year Anniversary

PostNapisane: So wrz 29, 2012 12:16 pm
przez [KG]Gameshoes[KG]
Nie wiem, dlaczego ludzie tak mocno krytykują ten film, powstał on "z jajem" :P. Miał on bawić, nauczyć o czymś i przekazać morał.

Co do filmu wypowiadałem się z 2 tygodnie temu na ten temat :). Film, jest chyba najdłuższym filmem rocznicowym(jest chyba dłuższy od rycerzy i kickassi razem wziętych :))... Jeśli miałbym być szczery, to długo nie zapomnę tego filmu, bardzo mi się podobał i mimo iż pierwsze odcinki niezbyt powalały, to już ostatnie z pewnością były świetne :).