That Guy With The Glasses.pl -Doug walker czyli Nostalgia Critic, Chester A. Bum i inni - strona główna

Premiery kinowe

Czyli dyskusje o wszystkim i o niczym

Re: Premiery kinowe

Postprzez Yeshu » Wt maja 13, 2014 9:53 am

Gracjan napisał(a):Recenzja to pewnego rodzaju "wskazówka", co do tego czy dany film jest dobry czy nie. Jednak muszę się zgodzić. Z własnej perspektywy wiem, że recenzent nigdy nie będzie nieomylny. Sam spotykałem się z sytuacjami w których produkcja zrugana przez recenzentów, mi osobiście przypadła do gustu.


No ale co jeśli recenzja okaże się nie obiektywna? Cóż wtedy ma biedny widz począć? ;)
- You have so little to offer.
- I HAD an offer in mind.
~Death, Darksiders 2
Avatar użytkownika
Yeshu
 
Posty: 552
Dołączył(a): N mar 27, 2011 3:47 pm
Lokalizacja: Warka

Re: Premiery kinowe

Postprzez Gracjan » Wt maja 13, 2014 11:19 am

Unikać nieobiektywnego recenzenta w przyszłości?:D
http://www.allegro-szablon.pl
Avatar użytkownika
Gracjan
 
Posty: 127
Dołączył(a): Śr kwi 18, 2012 8:47 am
Lokalizacja: Opolskie, Głuchołazy

Re: Premiery kinowe

Postprzez Krzys » Wt maja 13, 2014 12:50 pm

Yeshu napisał(a):Wiesz nie traktowałbym słów Ichaboda, czy jakiegokolwiek recenzenta, jako wyrocznie ostateczną.


I bardzo dobrze :). Ale opinia recenzenta może służyć jako wskazówka. Zresztą czy nie po to istnieją recenzje, by się nimi sugerować?

Yeshu napisał(a):No ale co jeśli recenzja okaże się nie obiektywna? Cóż wtedy ma biedny widz począć? ;)


Cóż, mi się wydaje, że żadna, nawet w 100% profesjonalna recenzja nie jest w pełni obiektywna. Ale dobrze uargumentowana, subiektywna recenzja, może dawać odbiorcy obraz, czego ma się spodziewać w kinie.

Kapitan Ameryka: Zimowy Żołnierz

Przyznam, że po zawodzie, jaki odczułem oglądając "Iron Man 3", podchodziłem do drugiej części Kapitana Ameryki raczej sceptycznie. Te wszystkie przygody "mało uzdolnionych" ziemskich superbohaterów wydawały mi się nudne i myślałem sobie: "Ech, jeszcze ten film stoi na drodze zanim wypuszczą Strażników Galaktyki...". Recenzja Ichaboda, w której mówił on, że film jest rewolucyjny dla uniwersum, zmieniła moje nastawienie, bo zacząłem być zaciekawiony, co tam się stanie. "Film o Kapitanie Ameryce rewolucyjny? Co oni tam niby zrobią, zniszczą organizację SHIELD, czy jak?"- myślałem.

Teraz już jestem ponad miesiąc po seansie i bez żadnych wątpliwości stwierdzam: "Kapitan Ameryka: Zimowy Żołnierz" to jak do tej pory najlepszy film z Marvel Cinematic Universe. To wyjątkowe stwierdzenie, bo jesteśmy już głęboko w uniwersum i dotychczas prawie żadne z tych dalszych filmów nie podobały mi się tak, jak pierwsze. A tu taka perełka :)
Historia zdecydowanie nie jest nudna, nawet wątki osobiste Kapitana Ameryki. Postacie są tak świetnie skonstruowane i bez zbędnego przerysowania, że można wsiąknąć w ten świat i np. wzruszyć się przy scenie rozmowy Steve'a i Peggy. To jest właśnie dobre stwierdzenie: bez zbędnego przerysowania. Film nie ocieka kiczem i zbędnym humorem, wszystko jest świetnie wyważone i stonowane (no dobra, nie wszystko, ale zaraz do tego dojdę). Możemy dostrzec i poczuć każdą z emocji, jakie targają głównymi bohaterami. Wątek tytułowego Zimowego Żołnierza to jeden z największych plusów filmu i nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że równie dobrze mogłoby go nie być i film by nic nie stracił. Straciłby bardzo dużo. Jego relacje z Kapitanem są bardzo skomplikowane, więc każde ich starcie to kolejna dawka emocji dla głównych bohaterów i dla widza (nie wiem, czy podanie tożsamości Żołnierza byłoby spojlerem? Wystarczy, że ktoś spojrzy na obsadę i już wie, kim on jest, ale ja na wszelki wypadek pominę ten temat). Finałowa rozpierducha byłaby nudna, gdyby nie potyczka Kapitan Ameryka vs. Zimowy Żołnierz, dzięki czemu siedziałem jak na szpilkach. Film jest o Stevie Rogersie, a osoba Zimowego Żołnierza jest dla niego najważniejsza w tym filmie. Ponadto, jego wątek będzie miał kolosalne znaczenie nie tylko w tej części, ale i w wielu przyszłych.

Od pewnego zwrotu akcji film przestaje być już tak stonowany, ale nie jest to wadą, lecz kolejną zaletą. Przemowy Arnima Zoli słuchałem z opadniętą szczęką. Całe moje pojmowanie fabuły zmieniło się nagle o 180 stopni. Cała intryga jest strasznie niewiarygodna i twórcy jadą po bandzie, ale oglądając film łykamy to jak małe dzieci.
Algorytm Zoli to coś genialnego i przerażającego jednocześnie. Słuchając o tym rozsadzało mi mózg. Trochę nasza "zła organizacja" kiepsko chciała sobie poradzić z wyeliminowaniem celów, ale oglądając ten film w ogóle się o tym nie myśli. Dzięki świetnemu scenariuszowi wsiąknąłem w ten świat całkowicie i mogłem łykać kolejne bajeczki z wypiekami na twarzy, będąc przerażonym tak, jakby ktoś właśnie odkrył przede mną największą teorię spiskową "naszej" rzeczywistości. Mózg rozje...

W sumie nic nie mam do napisania w wadach. Wszystko siedziało na swoim miejscu i nic ani na moment nie wybudziło mnie z zawieszenia niewiary. Bardzo cieszę się, że powstało coś takiego jak Marvel Cienamtic Universe i zacieram ręce patrząc, jakie kolejne wątki są otwierane na przyszłe filmy. Słyszałem, że Marvel ma już plany na filmy na kilkanaście lat. Gdzieś w głębi duszy chciałbym, żeby twórcy zamknęli w zwięzłą całość tą serię i przygotowali jakieś godne zakończenie, ale nawet jeśli tego nie zrobią, to nie będę zawiedziony :). Na razie końca nie widać, a ja nie czuję przesytu i wciąż chłonąłbym kolejne produkcje.

Robiłem kiedyś ranking MCU? Nie? To macie:

1. Kapitan Ameryka: Zimowy Żołnierz
2. The Incredibile Hulk
3. Iron Man
4. Thor: Mroczny świat
5. Iron Man 2
6. Avengers
7. Captain America: Pierwsze stracie
8. Thor
9. Iron Man 3
Ostatnio edytowano Wt maja 13, 2014 4:47 pm przez Krzys, łącznie edytowano 1 raz
Krzys
 
Posty: 24
Dołączył(a): N maja 06, 2012 6:23 pm

Re: Premiery kinowe

Postprzez ichabod » Wt maja 13, 2014 4:39 pm

Yeshu napisał(a):
Gracjan napisał(a):Recenzja to pewnego rodzaju "wskazówka", co do tego czy dany film jest dobry czy nie. Jednak muszę się zgodzić. Z własnej perspektywy wiem, że recenzent nigdy nie będzie nieomylny. Sam spotykałem się z sytuacjami w których produkcja zrugana przez recenzentów, mi osobiście przypadła do gustu.


No ale co jeśli recenzja okaże się nie obiektywna? Cóż wtedy ma biedny widz począć? ;)


Przecież żadna recenzja z zasady nie jest obiektywna, wtf. Recenzja to materiał publicystyczny, recenzent dzieli się opinią o filmie ze swojej perspektywy i tyle, reszta należy do odbiorcy. Czy łyknie to bezmyślnie, czy potraktuje jak głos w dyskusji, czy zgodzi się, czy nie, to już jego sprawa.
Obrazek
Avatar użytkownika
ichabod
Recenzent
Recenzent
 
Posty: 1896
Dołączył(a): Śr sty 05, 2011 11:07 am
Lokalizacja: Toruń

Re: Premiery kinowe

Postprzez Luklaser » Śr maja 14, 2014 2:02 pm

Czy jest w ogóle na tym świecie coś, co można określić mianem "obiektywne"? To chyba najmniej przydatne słowo w całym języku polskim.
Avatar użytkownika
Luklaser
 
Posty: 534
Dołączył(a): Pn gru 27, 2010 12:41 pm
Lokalizacja: Warszawa Praga południe

Re: Premiery kinowe

Postprzez speiderman » Śr maja 14, 2014 2:17 pm

A czy obiektywność recenzencka nie jest po prostu mylona z rzetelnością? Gdzie autor potrafi składać zdania do kupy, wie o czym mówi/pisze, szanuje gusta czytelników i jak coś krytykuje, to nie trzeba się wstydzić, że coś się podobało :P ? Wystarczy jak przypomnę sobie chociażby nieszczęsną recenzję Hobbit: Pustkowie Smauga ze strony Spider'sWeb.
Avatar użytkownika
speiderman
 
Posty: 1146
Dołączył(a): So paź 23, 2010 7:30 pm
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Premiery kinowe

Postprzez ichabod » Śr maja 14, 2014 3:08 pm

Luklaser napisał(a):Czy jest w ogóle na tym świecie coś, co można określić mianem "obiektywne"? To chyba najmniej przydatne słowo w całym języku polskim.


True. Chociaż jak się uprzesz, to możesz założyć, że fakty naukowe są obiektywne. Albo notka prasowa może taka być, jeśli jest bezstronna i tylko relacjonuje przebieg wydarzeń. Wszystko to, co odnosi się do stanu, fizycznych właściwości, obserwowalnego przebiegu wydarzeń, etc. moze być (i powinno) obiektywne. Chociaż w każdym przypadku znajdzie się bardziej adekwatne słowo.

Recenzja obiektywna nie będzie, bo poza częścią informacyjną (tj. jak napiszę, że Cuaron dostał Oscara to będzie to obiektywne), opiera się głównie na opinii. A opinia ZAWSZE jest subiektywna.
Obrazek
Avatar użytkownika
ichabod
Recenzent
Recenzent
 
Posty: 1896
Dołączył(a): Śr sty 05, 2011 11:07 am
Lokalizacja: Toruń

Re: Premiery kinowe

Postprzez Yeshu » Śr maja 14, 2014 3:11 pm

Tak z ciekawości. Zauważyliście uśmieszek na końcu mojego komentarza sugerujący, że sobie jaja robię?

Sorki, ale sarkazm ma spore trudności w penetracji murów internetu.

Poza tym, sama idea recenzji zaprzecza by był to twór obiektywny. "Czy ten film jest dobry? Zaraz wezmę miernik fajności."
- You have so little to offer.
- I HAD an offer in mind.
~Death, Darksiders 2
Avatar użytkownika
Yeshu
 
Posty: 552
Dołączył(a): N mar 27, 2011 3:47 pm
Lokalizacja: Warka

Re: Premiery kinowe

Postprzez ichabod » Śr maja 14, 2014 3:26 pm

Obrazek

Sorry Yeshu, z zasady podchodzę nieufnie do tego co piszesz :D
Obrazek
Avatar użytkownika
ichabod
Recenzent
Recenzent
 
Posty: 1896
Dołączył(a): Śr sty 05, 2011 11:07 am
Lokalizacja: Toruń

Re: Premiery kinowe

Postprzez Yeshu » Śr maja 14, 2014 3:34 pm

Spoko.

Osobiście jednak podchodzę do tego tematu tak, że jeżeli ktoś twierdzi, że recenzja jest nie obiektywna to jest to po prostu zakamuflowane "nie zgadzam się, bo tak!".
- You have so little to offer.
- I HAD an offer in mind.
~Death, Darksiders 2
Avatar użytkownika
Yeshu
 
Posty: 552
Dołączył(a): N mar 27, 2011 3:47 pm
Lokalizacja: Warka

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Pozostałe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 1 gość

cron